czwartek, 17 września 2009

ja chcę bilet!

Środa to znów Wudaokou. Samara (z mojego LC aiesecu) zaproponowała obiad razem tam, no a jak Wudaokou, to i Krzyś. Znaleźliśmy jakąś taką knajpę dalej od stacji metra, w nieco zapuszczonej uliczce, a jedzenie było naprawdę dobre, zwłaszcza moja krówka. Z pewnością tam wrócę. Wieczór był jeszcze młody, to się jeszcze do Lamamby na drinki wybraliśmy, choć nie zdążyliśmy na (very) happy hour. Plotkowaliśmy tam intensywnie, głównie przez Samarę, która jak na Chinkę zadaje (za)dużo osobistych pytań :D
Dziś zaś po pracy umówiona byłam z Tonym na obiad i kupowanie biletów. Ja coś tak od razu czułam, że to nie będzie łatwo. Więc naturalnie w kasie biletowej się nie da, bo przedsprzedaż tylko na 10 dni przed odjazdem pociągów, o 19. Choć są pociągi (kategorii D zdaje się), które kupuje się na 20/19 dni przed odjazdem, o 8 rano. Okazało się, że przez pośrednika taż nie da się kupić wcześniej, nie można też złożyć zamówienia na przód już dziś, by kupili, jak tylko będzie się dało. Na dodatek dworzec mówi inaczej, agencja inaczej. Sprzeczne info to to, co w Chinach lubię T.T Mój pociąg powrotny to Z10. Nikt nie wie, kiedy bilety będą sprzedawać, czy 10 czy 20 dni przed. Jest to jedyny pociąg, jakim mogę wracać, by dotrzeć do pracy na czas (oby). Jak nie dostanę biletu, to jestem w mega dupie. Bo oczywiście bilety na dzień wcześniej też już będą wyprzedane. Trzymajcie więc kciuki za sobotę o 8~! A tak poza tym, to muszę się jeszcze jakoś dostać do Nankinu. Co też nie będzie proste, ale powiedzmy, że mogę nie wybrzydzać z godzinami pociągów, klasą/rodzajem siedzeń. Cel: 19 w niedzielę. Oby moje czarne wizje wyprzedania wszystkich biletów w ciągu 5minut nie sprawdziły się. Nigdy nie zrozumiem tego biletowego systemu i dlaczego z tymi biletami są takie straszne kłopoty. Jest popyt, to gdzie podaż?! Nie wiedzą, jak się kasę robi? Albo niech zrobią droższe bilety, to ludzie przestaną szturmować pociągi XD A nie walka na kły i pazury.
Poza tym, to spędzam pierwszy od dawna wieczór w domu, bo wróciłam po porażce biletowej już o 21. Błogo mi. Chyba z radości obejrzę sobie ep Weeds. Straszne mam zaległości serialowe, w sumie od 2 tyg. nic nie widziałam. A tu zaraz nowe sezony wszystkich seriali startują, tyle dobra, a ja nie dam rady być na bieżąco…

Brak komentarzy: