niedziela, 25 kwietnia 2010

BBQ

Dziś było Aiesecowe BBQ party^^ Miało się ono odbyć w Parku Ooifutou, o 12. Była godzina 11, właśnie wsiadłam do metra, gdy zadzwonił telefon, że będzie gdzie indziej i żebym przyjechała do Shinjuku, ktoś po mnie wyjdzie. Cudnie, miałam zupełnie inny bilet kupiony. W Shinjuku okazało się, że BBQ jest w Musashi Koganei. Wkurzyłam się. Tylko przez grzeczność dla Marty sempai, która tam mieszka, nie powiem, że jest to w chuj daleko na zachód od centrum (a ja mieszkam na północnym wschodzie). Ale przynajmniej jedzie się bardzo convenient JR Chuuou-sen, trzeba przyznać. Jak wysiedliśmy okazało się, że do parku trzeba jeszcze pojechać autobusem, 25 minut. Wściekłam się jeszcze bardziej, jako iż byłam umówiona wieczorem i nie mogłam zostać długo. Myślałam, że nie warte to było czasu i kasy zmarnowanego na dojazd (w obie strony raptem 50zł) Przybyliśmy więc o 13.30 dopiero, i 2 godziny potem musiałam iść, by się nie spóźnić >.>
Sam grill zaś był eventem wyjątkowo przyjemnym i pysznym, jedzenia było pełno, yakisoba, różne grillowane mięska i warzywa, trochę chipsów, ciastek i innych. Pogoda była piękna,wreszcie ciepło i słonecznie; najadłam się pyszności, pogadałam z aiesecerami, nastrzelałam trochę zdjęć^^ miałam okazję doświadczyć zjawiska (zdecydowanie zjawisko to dobre słowo) japońskiego grillowania w parku (jak się okazało, to była przyczyna zmiany miejsca, pierwszy park nie miał wyznaczonego BBQ miejsca, a choć od początku planowano BBQ nikt tego nie sprawdził XD gdzie się podział japoński perfekcjonizm?!). Dobrze się bawiłam^^
Widziałam też yaezakurę (odmiana wiśni). Śliczna! Takie różowe „puchate” kwiatuszki~~ Wolę ją nawet od klasycznej, elegnackiej, zwiewnej pięciopłatkowej sakury.

2 komentarze:

Aśka Niedz pisze...

2 i pół godziny docierania, uoho, masz cierpliwość ;). Mam nadzieję, że przynajmniej Japońce się skręcali ze wstydu, żeś musiała tak jeździć w tę i nazad ;)

Unknown pisze...

Ej no tak daleko to to nie jest znowu;) Znaczy do Shinjuku nie daleko fakt, ze patrząc z Ueno to chotto ne.

A w ogóle niech mi ktoś powie jak to zrobić, żey mi przychodził mail jak coś postujesz?? Kurde zastanawiam się czy nie wrócić na live journala...