Dzisiaj po pracy Tina z która pracuję, zaproponowała, żebyśmy razem z innymi dziewczynami pojechały do niej do mieszkania, po drdze kupiły jedzenie na wnos i zjadły razem obiad. Przystałam na propozycje bez namysłu. Było przezabawnie, jedzenie dobre i tanie. Przez chwilę oglądałyśmy TV, (mam u siebie w mieszkaniu TV, ale jeszcze nie miałam okazji go włączyć), ale że nic nie kumałam, to Tina postanowiła włączyć jakieś DVD, żeby były ang. napisy. Wyjęła pierwza lepsza płytkę DVD, a tam Hong Kong Gigolo. A że się seksili na ekranie co 5 minut („to oni maja tu takie filmy?!?!?’- pomyślałam sobie), to miałyśmy kilka zabawnych, a kilka poważnych rozmów tematycznych. Niestety niewiele się dowiedziałam, bo ich angielski jest tak biedny, że w tej dziedzinie nie kumają zupełnie nic, nie było nawet sensu dopytywać. Na szczęście w można tutaj sporo gestami wyjaśnić, albo powołać się na aktualnie pokazywaną na ekranie scenę. Na przykład jęknięcie zachodu jednej- „Mój chłopak nigdy taki nie jest/ tak nie robi” :D przy wskazaniu na jakiś namiętny moment.
Gadałam w weekend z aiesecerami i powiedzieli, że oni tutaj to robią jak wszędzie, cenzura, godziny policyjne w akademikach, tradycyjna moralność niewielki wpływ mają na młodych ludzi, ale się o tym nie mówi.
Byłam w sobotę na zakupach z Chinkami, chciałam sobie między innymi jakiś stanik kupić, ale nie ma tu mojego rozmiaru. Jak już w końcu znalazłam coś, co mogłoby pasować, to naturalnie brzydki był. Zażartowałam do jednej- że nie chodzi tylko o rozmiar, musi być jeszcze ładny, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś mnie nie będzie w tym oglądać, a Chinka sucho rzuciła „nie rozumiem, co masz na myśli”. Samo zdanie raczej kumała, bo daje radę o ang. nie wiem tylko, czy nie wychwyciła aluzji, czy po prostu chciała z automatu urwać temat.
Dlatego tak strasznie się zdziwiłam, jak wyluzowane były te moje przedszkolanki. Chociaż, jak temat zszedł na prezerwatywy (tego słowa naturalnie też nie znały i by się dogadać, o czym teraz właściwie jest mowa, musiałyśmy przewinąć film do sceny, w której pojawia się ów artefakt) to Tina wyjęła całą kolekcję ze swej torebki XD i 2 dziewczyny chyba jednak nie miały z tym do czynienia, bo otworzyły i zaczęły obczajać uo co loto XD A wesoło było bardzo.
Sam film zaś powinien był być ocenzurowany, albo w ogóle zakazany, ale wszystko tu pirackie DVD, zapewne ściągnięte z netu. Z zakupem tak surowo zakazanego porno podobno tez nie ma problemu, tylko trzeba wiedzieć gdzie.
Samo mieszkanie też było całkiem spoko, spore (wygada na to, ze nie mają tutaj takich klitek jak w JPN) 2 sypialnie, living room, kuchnia, łazienka z europejskim kibelkiem; względnie czyste; sensownie urządzone. Zdziwiłam się. I zupełnie niedrogie 1100 RMB+ rachunki około RMB200, do podziału na 3. Wygląda na to, ze różnice wynajmu mieszkania na przedmieściach a w centrum są ogromne, mówiono mi, że w centrum trudno znaleźć pokój za RMB 2000, a w Liangsiang, które przecież jest nadal w Pekinie, 3-pokojowie mieszkanie to 1100, czyli jakieś 500zł
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
*padla*
dobre filmy na zintegorwanie sie sobie zapodalyscie^^d I rzeczywiscie - odpada meka ztlumaczeniem, bo wystarczy przewinac do odpowiedniej scenyXDD
Annnnywayz, trochu mi sie przypomniala nasza impreza z THE filmami ;p Cos masz szczescie do takich wieczorkow?
:**
Mwahaha XD No, przynajmniej nie mozesz narzekac na brak damskich pogaduszek :D Odbijesz sobie za ten nudny czas spedzony ze mna ;P
Po pierwsze: na takim poziomie językowym to się nie liczy za babski pogaduszki.
Po drugie: Ależ w drugim semestrze jednak trochę Ci się moje THE paplanie udzieliło i chyba jednak udało nam się przeprowadzić wiele interesujących rozmów i jeszcze więcej wspaniałych rozkminek :D I choć ja dominowałam zapewne, to i dwaj Twoi koledzy też dostarczyli nam sporo materiału do prawie mądrych i zupełnie nie prowadzących do jakichkolwiek wniosków konwersacji. Nie bądź więc taka skromna, Aneczko. Dobrze było. I jeszcze kiedyś napewno pogadamy sobie. Zresztą noszę się z zamiarem napisania Tobie i sempajkom specjalnego, bardziej prywatnego maila, w którym znów trzeba będzie rozkminić to, co zawsze.
hahaha :) wyobrazilem sobie grupe dziewczyn wyjasniajacych sobie terminy sexualne na migi albo pantomime odstawiajace :) Dobrze ze jak popilyscie nie zaczelyscie na sobie prezentowac :P :D:D:D:D:D:D
Ależ, myśmy nawet nie piły. Znaczy się jedno 3,5% chińskie piwko do obiadku się raczej za picie nie liczy, nawet mojej bardzo słabej głowie to za mało. My som grzeczne.
Prześlij komentarz