wtorek, 11 sierpnia 2009

dzień wolny gratis

Dostałam SMSa, że dziś w przedszkolu będzie policja i mam tam nie iść, gdyż nie do końca mam taką wizę, jaką mieć powinnam. Mojemu byłemu niedoszłemu pracodawcy nie chciało się załatwiać wizowych formalności. Niby zawsze mogę mówić, że pracuję jako wolontariusz niosąc kaganek oświaty, ale i tak poczułam się jak w Japonii, gdzie co dzień kminiłam, czy aby policja do roboty nie przyjdzie i nas zgarnie.

Mam więc drugi już, nieplanowany wolny dzień (1ego sierpnia mieli w przedszkolu jakiś event i też powiedzieli, że mogę nie przychodzić). Wolałabym wiedzieć o takim wolnym z wyprzedzeniem, by sobie zaplanować jakieś zwiedzanie, a nie marnować czas na net, zakupy i spanie.
Z drugie zaś strony, jest jeszcze bardziej gorąco niż zwykle i od wczoraj świeci słońce! Niebo na dobrą sprawę ma niebieski kolor, choć nie jest to nasz lazurowy, tylko taki mocno „sprany”, tudzież przybrudzony smogiem blady błękit. Nawet chmury da się wyróżnić.
Za gorąco, by się gdzieś ruszać, a jeszcze by na mnie świeciło… Posiedzę sobie w moim klimatyzowanym pokoju. Poszukam w necie, co fajnego można zwiedzać w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych!

5 komentarzy:

kye.chwan pisze...

Heh, nie ma to jak porzadnie zalatwiona wiza :/ Mysllam ze chociaz na Ajseku nie odstawiaja takich numerow.

Noooo ale co wolny dzien to wolny dzien! Milego wypoczywania :*

neko pisze...

To nie wina aiesecu, tylko mojego niedoszłego pracodawcy. Nie chciało im się załatwiać wszystkich papierów i formalności, mimo moich nalegań (chciałam jechać na 7 miesięcy, a nie na 6, a ta wiza jaką mam jest maxymalnie na 6) bo to mocno upierdliwe i czasochłonne. I pewnie kosztuje. Na samą wizę też bym czekała jakiś miesiąc z nie 4 dni, i miała tuż przed wylotem dopiero.
Ale i tak bardzo wielu obcokrajowców pracuje tutaj właśnie na wizie F (takiej jak moja) i nie ma z tym problemów.
Ja się w sumie cieszę z wolnego. Po co coś robić, jak można nic nie robić? hahahaha XD
A moje wolne przeciągnie się prawdopodobnie do 3 dni, więc planuję jakaś wyciecze do miasta i piwko z aiesecerami wieczorkiem. Jeśli upał mnie nie unieszkodliwi.

Unknown pisze...

Kurczę widzę, że się tam raczej za mocno nie przepracowujesz;) Cieszę się, że Ci tam fajnie i ze sobie znalazłaś koleżanki, które ewidentnie należą do klubu dowcipnisi (albo przynajmniej są konkretnie wyluzowane). Co do poprzedniego, poprzedniego posta to już się nie mogę doczekać kiedy bede w Japonii i wszyscy mi będąś mówić jaka jestem zajebiście ładna:D Damn czemu Sam mi wyjechał?x__X

aneczka pisze...

Matko, po tych atrakcjach co ci zapewnili przed wyjazdem myslalam, ze chociaz na miejscu bedziesz miala spokoj :/ No nic, przynajmniej sie nie nudzisz ;P

neko pisze...

Ja tam dziękuję za taki brak nudy XD
A chiński brak zorganizowania wola niekiedy o pomstę do nieba. A że dodatkowo jest teraz tochę martwy sezon dla nauczycieli ang., w końcu wakacje...